Masakra, masakra i jeszcze raz masakra.
Mieliśmy jechać do Kraka i dupa.
Już od 6 rana nie mogę spać i zwijam się z bólu, którego, de facto, nigdy nie miałem.
Wolę już Kaca Giganta niż to rwanie po lewej stronie pod brzuchem. Zwijanie z bólu to normalka - gorąca kąpiel koi ból, ale tylko na moment.
Idę do lekarza, ciekawe co to jest?
Mieliśmy jechać do Kraka i dupa.
Już od 6 rana nie mogę spać i zwijam się z bólu, którego, de facto, nigdy nie miałem.
Wolę już Kaca Giganta niż to rwanie po lewej stronie pod brzuchem. Zwijanie z bólu to normalka - gorąca kąpiel koi ból, ale tylko na moment.
Idę do lekarza, ciekawe co to jest?
27.08.2010 o godz. 11:32
komentuj (0)
Standardowo pierwsze obowiązki jakie z wielkim hukiem spadły na moją głowę były następstwem wtorkowych potyczek z naszym ojczystym trunkiem.Naturalnie też nie miałam pojęcia,iż harmider spraw jakie dopadły mnie o względnym poranku, jeżeli porankiem można nazwać pobudkę o 13,przypominał raczej koncert Iron Maiden w moim pokoju,niż delikatną pobudkę przez ukochaną kobietę.Mianowicie jedynym obowiązkiem jaki leży w zakresie moich działań,był środowy spacer mający na celu ogólne odchamienie,oraz przystosowanie słuchu do odbierania niskich częstotliwości tonu ćwierkających ptaków,który zagłuszany był przez jeszcze wczorajszą muzykę w mojej głowie.Idąc i myśląc,a raczej dodając do głębokich przemyśleń funkcję przemieszczania się o własnych nogach,zastanawiałam się nad tym co już było.Chociaż z reguły mam w dupie uprzednio rozlane mleko,i zmiana faktów dokonanych jest dla mnie tak samo frapująca jak grzebanie we własnym tyłku,rozejrzałam się wkoło,czy przypadkiem gdzieś w pobliżu nikt nie zostawił zaparkowanego Dzbana Leśnego,dzięki któremu mogłabym cofnąć się w czasy pierwszych tanich win.Każdy się zmienia i powrót do czasów w których to zmartwieniem były świeżo zakupione spodnie,które dokumentnie upierdoliliśmy wdrapując się na drzewo,jest zupełnie naturalne.Jednakże nie chodzi o to.Liczy się tutaj fakt co w rzeczywistości wynieśliśmy z tamtego okresu,przesyconego horrorami w postaci Buki,oraz komediami w stylu Bolka i Lolka.Moim zdaniem chęć naszego powrotu do tamtych czasów,jest tylko miarą tego w jak dosadny sposób go przeżyliśmy.Czasem także duża chęć odbudowania dzieciństwa wiąże się z tym jak zmienił się świat wokoło nas.Pamiętajmy,że każda chwila w naszym życiu jest wyjątkowa.Uczmy się na przeszłości, brnąc do przodu niczym lodołamacz,na oceanach Karaibów,będąc gotowym na ewentualne zlodowacenia, nawet w czasie pozornej harmonii.Pamiętajmy ,że to co przeżyliśmy jest piękne, i żaden zadufany we własnym pisiorze lachociąg tego nie zmieni.Nie zabierze nam wschodów słońca oglądanych przez pryzmat dopijanej flaszki,za szczyla kiedy to świat bez wad dawał nam obrazy,które przyczyniły się do postrzegania przez nas piękna w sposób którego nikt by się nie spodziewał.Nie sądzę,że moje przeżycia w znacznym stopniu różnią się od innych,uważam,iż wpajane nam piękno jest solą tej ziemi,Naszej Ojczyzny.Niszczymy je przez szwankujący GPS który często każe nam wybierać kurewsko ciężką drogę.Ja chyba cofnęłam się do tej pieprzonej autostrady i wybrałam inny kierunek,bo wszystko idzie po mojej myśli,i kurwa jest w moim mózgu taki kawałek jebanej nadziei,że nic się nie zmieni i każdy dzień będzie bezkarnie ociekał wonią pewnej kobiety.
25.08.2010 o godz. 16:49
Moje nowe odkrycie muzyczne - Tim Feehan
Koniecznie posłuchajcie tzw. West Coast Rock
Lata 80-te przed Wami:
Koniecznie posłuchajcie tzw. West Coast Rock
Lata 80-te przed Wami:
25.08.2010 o godz. 00:36
Właśnie odpaliłem sobie stare filmy i teledyski, które dodałem tutaj 2 lata temu.
Niesamowite jest to, że o nich zapomniałem i nagle sentymenta złapałem.
Lepiej zasnę...
Niesamowite jest to, że o nich zapomniałem i nagle sentymenta złapałem.
Lepiej zasnę...
Tagi:
muzyka
25.08.2010 o godz. 00:31
Nie mam nawet chwili, aby tu zaglądnąć i coś napisać.
Wakacje minęły za bardzo pracowicie. Nie wiem nawet kiedy lato tak "przeleciało".
Idzie jesień, zima i kolejne wyzwania. Wyzwań w sumie już wystarczy, ale coś tam w głowie szepcze - jeszcze raz, dasz radę, no kaman ;)
I tak trwają kolejne odcinki życia. Ciekawe ile ich będzie?
Wakacje minęły za bardzo pracowicie. Nie wiem nawet kiedy lato tak "przeleciało".
Idzie jesień, zima i kolejne wyzwania. Wyzwań w sumie już wystarczy, ale coś tam w głowie szepcze - jeszcze raz, dasz radę, no kaman ;)
I tak trwają kolejne odcinki życia. Ciekawe ile ich będzie?
25.08.2010 o godz. 00:22
Widzę już przed swoimi oczami komentarze mówiące o moim chamstwie i prostactwie.I jeżeli mówienie radykalnej prawdy jest wyrazem ograniczenia,to zgadzam się na to,mów mi prostak. Czy właśnie nie tego potrzebuje młode pokolenie. Głosu który pozamyka gęby starym wyjadaczom z czerwonymi od nadmiaru etanolu pyskami. Jeżeli chcemy zmian to dajmy zmieniać świat tym którzy mogą to uczynić.I jeśli myślisz ,że temat tego wątku jest profanacją, bądź też propaguje ateizm czy "nie daj boże" inną ideologie jesteś w błędzie. Więc gdy nie dajesz mi wyrażać swoich poglądów, nie musisz mnie oceniać. Jeżeli mimo swojej zagorzałej wiary chcesz mnie wysłuchać to dam ci kilka przykładów na swoje tezy. Wiara ułatwia życie ale czy naprawdę jesteś pewien ,że twój bóg stworzył nas na swoje podobieństwo? Przecież,kurwa nie każdy ma 185cm wzrostu i ciało jak Fabio. Młodzi inteligentni ludzie notują progres myślowy.Wiedzą,że prawdziwa wiara to czyny, Miłość,Dobro,Zrozumienie, wiedzą,iż ważniejsze jest to aby podać człowiekowi rękę ,a nie patrzeć jak upada,i prosić swojego boga o to by go podniósł.
Składam pokłon tym którzy myślą, i jeżeli twój bóg ma mi pomóc dzięki temu ,że będę skory do budowania mu złotych świątyń chce aby mnie nienawidził.
Składam pokłon tym którzy myślą, i jeżeli twój bóg ma mi pomóc dzięki temu ,że będę skory do budowania mu złotych świątyń chce aby mnie nienawidził.
Tagi:
pokolenie
przemyślenia
23.08.2010 o godz. 17:06
Standardowo siedzę z papierosem w gębie i próbuję zebrać moje w chuj zacne myśli w jedną porządną kupę (jakkolwiek dwuznacznie to brzmi). Kończą mi się fajki-nawet nie zdajecie sobie sprawy w jaką cholerną furię wpadam z tego powodu.
Teraz kurwa,jest czas do odniesienia się do jakże ułomnej notki Pani/Pana ''wieszcz'',co przekonuję mnie tylko o tym,że osobnik który ją napisał,jest godny miana imbecyla dławiącego się w swojej nienawiści do ludzi innej masy ciała niż on/ona/ono czy chuj wie jakim popierdolonym stworzeniem jest.
Niezależnie od tego czy jesteś gruby, brzydki,niski, bądź też elokwentny i piękny, musisz zdawać sobie sprawę z kilku faktów.To,że jesteśmy tacy a nie inni czyni nas wyjątkowymi.Jedynymi w swoim rodzaju.I nawet osoba bez rąk może wynieść z życia po stokroć więcej, aniżeli pieprzony milioner z gębą wypchaną kawiorem.Liczy się akceptacja, liczy się życie a nie jego wyimaginowana namiastka z tandetnego chińskiego plastiku.Trzeba brać życie takim jakim jest, i starać się nim cieszyć.

Teraz kurwa,jest czas do odniesienia się do jakże ułomnej notki Pani/Pana ''wieszcz'',co przekonuję mnie tylko o tym,że osobnik który ją napisał,jest godny miana imbecyla dławiącego się w swojej nienawiści do ludzi innej masy ciała niż on/ona/ono czy chuj wie jakim popierdolonym stworzeniem jest.
Niezależnie od tego czy jesteś gruby, brzydki,niski, bądź też elokwentny i piękny, musisz zdawać sobie sprawę z kilku faktów.To,że jesteśmy tacy a nie inni czyni nas wyjątkowymi.Jedynymi w swoim rodzaju.I nawet osoba bez rąk może wynieść z życia po stokroć więcej, aniżeli pieprzony milioner z gębą wypchaną kawiorem.Liczy się akceptacja, liczy się życie a nie jego wyimaginowana namiastka z tandetnego chińskiego plastiku.Trzeba brać życie takim jakim jest, i starać się nim cieszyć.

23.08.2010 o godz. 15:21
Osoby bez przeżyć są plastikowe, kiedy mówią, zdaje mi się ,że ich twarz ściśle opakowana jest foliowym workiem,zza którego ni w chuj nic nie słyszę.Człowieka cechują przeżycia.Ludzie wybitni mają ich na karku tyle,że sam Atlas dostałby skoliozy pod ich ciężarem.Tylko wielkie upadki w postaci gwałtownych przeżyć otwierają nam oczy,i wciskają zapałki między powieki.Kiedy budzisz się o wschodzie słońca,utytłany w błocie,bez pieniędzy i telefonu z najlepszym przyjacielem,i razem wędrujecie o wschodzie wakacyjnego słońca,w stronę ciepłego obiadu,dyskutując na temat "jaki samochód kupić w przyszłości" to jest to coś pięknego.Tutaj liczy się coś jeszcze, pieniądze są tylko środkiem do realizowania marzeń.A nasze przeżycia stają się tym kim jesteśmy teraz.
Tagi:
przemyślenia
przeżycia
23.08.2010 o godz. 13:25
Multum ironii, i paradoksów w wypowiedziach ludzi, jak na przykład określenie swojej osoby jako elokwentnej w pizdu.Pomimo tego brnę po własne złote runo, odpychając z całych sił palantów, chujowych jak prezerwatywy.Widzę ludzi chorych, i pokrzywdzonych przez los, którzy pomimo "boskiego" kurewstwa, potrafią iść do celu.Dawać miłość.Równie dobrze można niczym ułomny Różewicz klęknąć przed śmietnikiem naszej cywilizacji, i zrobić zdjęcie, które poprzedza erę ideologi współczesnych nastolatek.Narzekać na swój los, i płakać jak pieprzony kutas, nad rozlanym mlekiem, które w procesie rozkładu już dawno skisło.
Musimy posiadać moc śmiania się z własnego bólu, może jestem niedojrzała ale tylko to daje mi się "podnieść".Ludzie pierdolą, i pierdolić będą, wkurwiają i tak pozostanie, jeżeli używamy stwierdzenia ,że kiedyś to się na nich zemści to nie mamy racji.Nie mamy jej ponieważ, w momencie każdego anormalnego czynu są karani, za każdym razem kiedy to zachowują się jak ostatnie szuje są nikim, niszczą siebie samych.Jesteśmy zwycięzcami do momentu kiedy przestaniemy walczyć.Pomimo nieświeżego kateringu pojebanych zdarzeń serwowanych przez los, warto jest śmiać się z tego co dzieje się wokoło nas. Na końcu nie ma już nic.
Musimy posiadać moc śmiania się z własnego bólu, może jestem niedojrzała ale tylko to daje mi się "podnieść".Ludzie pierdolą, i pierdolić będą, wkurwiają i tak pozostanie, jeżeli używamy stwierdzenia ,że kiedyś to się na nich zemści to nie mamy racji.Nie mamy jej ponieważ, w momencie każdego anormalnego czynu są karani, za każdym razem kiedy to zachowują się jak ostatnie szuje są nikim, niszczą siebie samych.Jesteśmy zwycięzcami do momentu kiedy przestaniemy walczyć.Pomimo nieświeżego kateringu pojebanych zdarzeń serwowanych przez los, warto jest śmiać się z tego co dzieje się wokoło nas. Na końcu nie ma już nic.
Tagi:
przemyślenia
22.08.2010 o godz. 21:52
Przyzwyczaiłam się już do moich paranoi,przechodzenia ze stanu euforii po stan depresyjny,ale to skurwysyństwo trzyma się już kilka dni,trzyma i nie chce odpuścić.Czuję się tak,jakby ktoś wbił mi bryłę lodową w serce a jej odłamki raniły tym samym nie tylko serce ale też mózg.Czuję jak zimne powietrze wdziera się w każdy zakątek moich żył,czuję,że krwawię.Choć to tylko moja cholerna podświadomość,nie umiem tego zwalczyć choćbym skakała/błagała/próbowała myśleć o czym innym.Siedzę teraz z papierosem w gębie i patrze tempo w monitor.
Serce pojemne jak przedwojenna wanna i pragnienie,by ją wypełnić.
Serce pojemne jak przedwojenna wanna i pragnienie,by ją wypełnić.
Tagi:
paranoje
przemyślenia
22.08.2010 o godz. 12:05
Zacznę od uogólnienia,które może stosuję się tylko do mnie.Może.Proszę,nie gorszcie się zanadto.Miłość do mężczyzn zawsze stanowiła dla mnie wyzwanie.Z początku myślałam,że tak trzeba,że nie mam wyboru.Uważam,że na ogół mężczyźni-naprawdę,wolałabym tego nie pisać-nie wzbudzają miłości.Mówię szczerze,popatrzcie na nich.Większość,których znam,jest apodyktyczna,albo bierna i natrętna,a kiedy ukończą naście lat,według wszelkich standardów nie są już piękni.Jeśli któremuś z nich zdarzy się być miłym dla oka,robi u fotografów za przystojniaka.Większość tych,których znam,nie ma z pięknem nic wspólnego.Z miejsca trzeba ich wykreślić z listy aktywów.Zostaje zachowanie.Prawie wszyscy chodzą naburmuszeni,chowają w duszy urazę i robią się agresywni jakby to było ich hobby.Dobrze wiem,że to generalizacja,ale wszystko mi jedno,bo to są moje generalizacje,niczego nie muszę udowadniać i to jest fascynujące.Powiem tak; jedyną rzeczą,którą lubię w mężczyznach,jest to,że zazwyczaj wiedzą,jak działają małe urządzenia.Są dobrzy w naprawianiu tego i owego.Ale ta umiejętność nie prowadzi do namiętności,tylko do użytecznego zatrudnienia.Oczywiście analizuję tylko tych mężczyzn,których udało mi się poznać w moim krótkim życiu.Ale przykład to przykład i opisuje to,co zaobserwowałam.
21.08.2010 o godz. 23:48
21.08.2010 o godz. 11:12
będzie nową twarzą Lancome,
w obiektywie samego Mario Testino.
czekam na dobrze zapowiadającą się
sesje z niecierpliwością !
w obiektywie samego Mario Testino.
czekam na dobrze zapowiadającą się
sesje z niecierpliwością !
w artystycznej sukni Emilio de la Morena
21.08.2010 o godz. 01:26
21.08.2010 o godz. 01:10
angelina jolie w londynie,
podczas promocji filmu SALT
piękna i uśmiechnięta, tak trzymać ♥
podczas promocji filmu SALT
piękna i uśmiechnięta, tak trzymać ♥
21.08.2010 o godz. 01:05
19.08.2010 o godz. 00:18
18.08.2010 o godz. 13:59
podziwiana
♬
18.08.2010 o godz. 13:43
na razie tylko trailer,
odcinki od 13 września.
JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ ♥
18.08.2010 o godz. 13:26
18.08.2010 o godz. 11:06













